Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 maja 2012

Kolooooorowo

Od malego: Pierre Rene nr 88, różo-fiolet Essence 41 very berry, fioletowy wibo  Trend edition, Golden Rose 344 i Essence 87 passion for fashion. pazurki ciągle krótkie, bo ciągl się haczą :(

środa, 25 kwietnia 2012

Wake up!

Na dzień dobry Wake up! essence.:-)

P.S. Gdzie jest wiosna :( Nawet pomarańczowe paznokcie mi nie pomagają. Za oknem ciemno i mokro:( Chyba tylko kawka z ekspresu mnie uratuje :)

wtorek, 6 marca 2012

Niby pomarańcz

Wake up i blue addicted - Essence, baza pod niebieski - Manhattan Lotus effect. Mani taki sobie..Pomarańczowego muszą być conajmniej 2 (grube) warstwy...A do osiągnięcia efektu widocznego na serdecznym trzeba gruuuubo nałożyć lakier wybierając te grubsze świecidełka. Myślałam że to lakier typu fleksy my Secret...ale nie wiele ma z nim wspólnego...ale efekt i tak mi się podaba, więc jeśli możliwe jest wyschnięcie tak grubej warstwy lakieru to pomęczę się ze wszystkimi palcami..;-)





Nie wytrzymałam i dodałam fleksy mS:-)



poniedziałek, 5 marca 2012

Nie wiem jaki to kolor...

...ale go uwielbiam... think pink essence. Dla urozmaicenia na mały i środkowy nałożony biały pękacz Salamandra a na to koniecznie (!) kilka warstw bezbarwnego lakieru - wychodzi wtedy nie jak pękacz a jak misterny wzór:)

Na pamiątkę :)

Paznokcie od dawna były moją obsesją...Jako nastolatka wyczarowywałam na nich rózne wariacje ;) Potem były 2,5 roku przygody tipsowo - żelowej, w tym przez rok katowałam paznokcie osobiście.Teraz wracam do naturalnych. Niestety ciągle końcówka moich paznokci pokryta jest żelem - nie chce tego ścierać, chcę by paznokcie same całkowicie odrosły. W związku z powyzszym moje pazurki są daleki od ideału, ale i tak po prawie 3 latach nieużywania lakierów teraz oszalałam na tym punkcie...Tyle kolorów, tyle nowości...:)

Na początek róż z fioletem ;)

Przesłodko różowy Top Flex usmiechnął się do mnie jak tylko weszłam do drogerii...Niestety maluje się nim nie specjalnie ...Czasami się udaje, ale czsami tworza się smugi, plamy, które trudno pokryć nawet 3 warstwą. Może dlatego, że malowalm za szybko..? Jeszcze kiedyś spróbuję bo kolorek aż chce sie zjeść:) Co do fioletowego Golden Rose nie mam zastrzeżeń :)

Wiem, że skóra moich dloni także jest daleka od ideału... i tak jest lepeij. jakies dwa tygodnie temu mama dala mi jakiś peeling i maseczkę do dłoni, niestety nie pamietam nazwy - przedtem zaden krem "nie trzymał" się mojej skóry.